Logo Gminy Trzebiatów

Oblężenie Trzebiatowa, czyli preludium lokacji miasta

- Nasze miasto jest „oblężone” historią - powiedziała burmistrz Marzena Domaradzka, otwierając pierwszy festyn w trzebiatowskiej fosie, w pełni poświęcony historii średniowiecza. „Oblężenie Trzebiatowa” przeszło już do historii.

Tekst ten będzie subiektywną relacją z wydarzenia. Jako że od wielu lat zajmuję się organizowaniem wydarzeń historycznych, opowiem Wam, dlaczego „Oblężenie” uważam za wyjątkowe.

Historyczne elementy związane ze średniowieczem od lat towarzyszą Świętu Kaszy. Od lat odbywają się festyny otwierające sezon letni przy Baszcie Kaszanej. Jednak w takiej formie Trzebiatów spotkał się z historią po raz pierwszy.

W przyszłym roku będziemy obchodzili 750-lecie nadania praw miejskich. Stąd też w Gminie zrodził się pomysł, by nasze miasto - przesiąknięte nie tylko duchem, ale i materialnymi świadkami dawnych dziejów - postarało się o organizację festynu edukacyjno-historycznego.

1. Formuła

„Oblężenie Trzebiatowa” swoją nazwą nawiązuje do wojen o spław rzeką Regą, które trwały ze zmiennym natężeniem przez ponad 300 lat. Duża rozpiętość czasowa oraz najwcześniejsze, pochodzące z XII wieku zapisy dotyczące naszych okolic pozwoliły na zaprezentowanie kilku epok. Dzięki temu zwiedzający mogli zobaczyć rozwój średniowiecza na przestrzeni wieków.

Samo wydarzenie podzielone zostało na dwa dni. W piątek obozowisko odwiedziły dzieci i młodzież ze szkół, by wziąć udział w żywej lekcji historii. Uczestnicy, podzieleni na grupy, podchodzili do kolejnych stanowisk, by wysłuchać krótkich prelekcji o rycerstwie XV wieku, łucznictwie, rycerstwie XII wieku, artylerii, tkactwie, krawiectwie, kupiectwie, solewarstwie, łowiectwie, rybołówstwie, a na końcu także o kuchni.

Sobota była dniem otwartym, wypełnionym intensywnym programem. Odbywały się walki rycerzy, treningi ciężkozbrojnych, pokazy artylerii, a także pogadanki o średniowiecznym tkactwie i farbiarstwie prowadzone na terenie obozu. Natomiast w kościele Ewangelicko-Augsburskim prelekcję o etosie rycerskim wygłosił historyk dr Łukasz Gładysiak. Dodatkowo przewodnicy PTTK z „Baszty Kaszanej” trzykrotnie zabierali grupy chętnych na spacery po zaułkach naszego miasta.

2. Jakość = wiedza!

Warto przedstawić uczestników wydarzenia, ponieważ zadbano o to, by edukatorzy doskonale znali swoje rzemiosło i pasję.

Rycerze z Międzyrzeckiej Chorągwi Rycerskiej bywali już u nas podczas Święta Kaszy. Mateusz posiada jeden z najlepiej odtworzonych w Polsce strojów cywilnych, a także jest doświadczonym rycerzem uczestniczącym w walkach. Wspólnie z Ernestem od lat bierze udział w inscenizacji Bitwy pod Grunwaldem.

Michał Antoniak, na co dzień pracownik Rezerwatu Archeologicznego Kalisz-Zawodzie, opowiadał o historii liturgii średniowiecznej, prezentując bogatą kolekcję odtworzonych utensyliów kościelnych. Sam wystąpił w stroju arcybiskupim z XIII wieku.

Karolina Poniewska z „Kramu Poznańskiego” jest specjalistką od tkactwa oraz farbiarstwa. Od lat uczestniczy w warsztatach popularyzujących historię i festynach, w tym także w słynnym Festynie Archeologicznym w Biskupinie.

Kołobrzescy Solnicy to jedyna grupa w Polsce, która tak szczegółowo opracowała średniowieczne metody pozyskiwania soli ze źródeł solankowych.

„XII po Polsku” to projekt łączący wiele podmiotów i koncentrujący się na życiu codziennym oraz militariach z czasów, w których Otton z Bambergu dotarł do pobliskiego Kłodkowa.

Dr Łukasz Gładysiak ze Studia Historycznego „Huzar”, oprócz prelekcji, zadbał również o średniowieczne posiłki dla uczestników.

Nasze lokalne siły to stowarzyszenie „Chąśba”, którego przedstawiciel Dawid prezentował warsztat łuczniczy, między innymi łuk o imponującym naciągu 60 kg, wykonany własnoręcznie z drewna cisowego.

Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych Rega zaprezentowało średniowieczną artylerię.

Klaudia Ściesińska wprowadzała w tajniki średniowiecznego krawiectwa.

No i na końcu moja skromna osoba, zajmująca gości opowieściami o średniowiecznym rybołówstwie oraz łowiectwie.

3. Miejsce

Plac festiwalowy okazał się znakomitym wyborem. Tradycyjnie nazywana przez mieszkańców „przy metalówie” łąka to w rzeczywistości dawna fosa okalająca miasto. Dogodne położenie, łatwy dojazd - także dla odwiedzających - a przede wszystkim piękno i niesamowity klimat murów sprawiają, że miejsce to ma ogromny średniowieczny potencjał!

Podsumowując

Jako odtwórcy średniowiecza cenimy sobie miejsca, które - oprócz odpowiednich warunków i dobrego odbioru przez odwiedzających - mają także właściwy klimat. Takimi miejscami są między innymi skansen w Biskupinie czy teren przy wirydarzu kamieńskiej katedry.

Po zakończeniu festynów lubimy spędzać wieczory przy ogniskach, nie zmieniając strojów na współczesne, by choć przez chwilę pozostać w naszej ulubionej epoce. To miejsce, w trzebiatowskiej fosie, jest dokładnie tym, czego szukamy, a co za tym idzie, robi to również odpowiednie, średniowieczne wrażenie na odwiedzających dopełniając obrazu obozowiska.

Nasi edukatorzy wyjechali z Trzebiatowa zauroczeni zarówno miejscem, jak i klimatem obozu. Dobrze byłoby, aby właśnie tutaj kontynuowano tradycję rozpoczętą 8 i 9 maja Anno Domini 2026.

Michał Ostrowski

PS. Jako Visit Mrzeżyno zadbaliśmy o nagłośnienie. Mamy nadzieję, że było nas dobrze słychać ????.

 

Przejdź do artykułu źródłowego 
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
komunikaty