Hit popkultury dziewiętnastego wieku - Cudowny obraz Matki Bożej Łaskawej

16 maja w Trzebiatowie odbyła się doniosła i ważna dla tego miasta uroczystość, która zachęciła nas do opowiedzenia Wam jednej z ciekawszych historii Trzebiatowa, ale o tym za chwilę. Wróćmy na moment jeszcze do samej uroczystości. W trzebiatowskim sanktuarium Macierzyństwa NMP odbyła się uroczystość dwudziestej rocznicy koronacji cudownego obrazu Matki Boskiej Łaskawej. Na uroczystość przybyło wiele zaproszonych osób. Byli przedstawiciele władz lokalnych oraz osoby duchowne z wielu zakątków Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Sanktuarium wypełnili również tłumnie pielgrzymi i mieszkańcy Gminy Trzebiatów. Uroczystościom przewodniczył Arcybiskup Wisław Śmigiel. (Poniżej galeria zdjęć.)
Nie chcemy jednak tu skupiać się na samych uroczystościach, chociaż były podniosłe i wyjątkowe. Przy tej okazji chcielibyśmy zainteresować Was samym obrazem i jego historią, bo jest o czym opowiadać.
MALARZ
Obraz namalował urodzony 15 kwietnia 1809 Ernst Deger, niemiecki artysta-malarz, reprezentujący styl nazarejski i będący czołowym przedstawicielem Düsseldorfskiej szkoły malarstwa. Zanim jednak stworzył obraz do trzebiatowskiego sanktuarium zlecono mu stworzenie ołtarza dla kościoła Św. Andrzeja w Düsseldorfie i tu się zaczyna robić ciekawie.
MARYJA KRÓLOWA NIEBA
Odsłonięty w 1837 roku obraz stał się szybko jednym z najpopularniejszych wizerunków religijnych w regionie. Przedstawia on Matkę Boską na obłokach, która trzyma na rękach Dziesiątko Jezus, z rozpostartymi szeroko rękoma. Obraz stał się tak popularny, że sam Ernst Deger namalował go wielokrotnie. Znalazło się również naśladowców w jego epoce, którzy również odtwarzali ten obraz. Poniżej kilka przykładów.
MATKA BOSKA ŁASKAWA
W 1867 roku Ernst Deger stworzył obraz dla Trzebiatowian, który podczas prac regotyzacyjnych w świątyni zastąpił dawny ołtarz – tryptyk. Trzebiatowski obraz przepięknie zilustrował wizerunek Matki Bożej z wizji, zawartych w Apokalipsie Świętego Jana, gdzie czytamy o Niewiaście obleczonej z słońce i księżyc pod jej stopami. Obraz ten zachwyca wszystkich po dzień dzisiejszy, ale pełen kunszt artysty widać dopiero po obejrzeniu obrazu z bliska. Zachwyca w nim każdy detal, choćby delikatne rzęsy Maryi i samo tło obrazu, które jest trójwymiarowe i nadaje Matce Boskiej wspaniałego blasku.
W 1990 roku Św. Jan Paweł II napisał w liście do Biskupa Kazimierza Majdańskiego :
„ Pierwsze kroki kieruje Pani Jasnogórska do historycznego Trzebiatowa, gdzie długie wieki wyznawanie religii katolickiej było surowo zakazane. Ale Ona w tamtych dawnych i bliższych czasach była zawsze ze swym ludem, o czym świadczą pozostałe pięknej świątyni trzebiatowskiej pamiątki kultu maryjnego. Była dla Kościoła nad odrą i Bałtykiem broniącą swe dzieci, czuwającą i dającą duchowe siły…”
JAK TO?! MATKA BOSKA W ŚWIĄTYNI PROTESTANCKIEJ?!
Żeby opisać tą sytuację musimy sięgnąć dalej w historię Trzebiatowa. Obecne Sanktuarium Maryjne powstało jako Fara Miejska. Jej wielkość i pozostałe w niej zabytki świadczą o tym, jak ważnym i bogatym ośrodkiem był kiedyś Trzebiatów. W owym czasie obowiązywało na tych terenach wyznanie katolickie. Zmieniło się to jednak 1534 roku, kiedy to Sejmik Stanów, odbywający się w innym ważnym obiekcie sakralnym Trzebiatowa (kaplicy Św. Ducha), wprowadził na terenie pomorza zachodniego reformację. Krótko po tym trzebiatowska fara stała się świątynią protestancką. W krótce znaczenie Trzebiatowa zaczęło spadać i sama świątynia zaczęła ulegać degradacji, na przestrzeni lat zmieniał się też wystrój świątyni.
W XIX wieku, wraz z zakończeniem wojen napoleońskich, nastąpiło ożywienie gospodarcze. W 1840 roku kościół mariacki otrzymał nowe organy (istniejące do dziś), natomiast w latach 1865–1867 przeprowadzono gruntowny remont świątyni, połączony z regotyzacją. Wtedy właśnie pojawił się tam obraz, który w późniejszym okresie otrzymał wezwanie „Matki Bożej Łaskawej”.
Jak to się stało, że wczasach protestantyzmu w głównym ołtarzu największego Trzebiatowskiego kościoła pojawił się obraz maryjny, nie wiadomo. Zachowały się jednak dokumenty, z których wynika, że władze Kościoła Ewangelickiego wielokrotnie próbowały zmusić Trzebiatowian, do usunięcia obrazu, lub przeniesienia go w inne miejsce, albo przynajmniej zasłonięcia, do czasu znalezienia innego – właściwego obrazu.
DOBRZE, ŻE JEST.
Wiemy też, że wysiłki władz Kościoła Ewangelickiego nie przyniosły żadnego efektu i tak obraz pozostał na swoim miejscu, aż po dziś dzień. Cieszy on oczy pielgrzymów i turystów, odwiedzających nasz kochany Trzebiatów. Jest on też teraz bardzo istotnym symbolem i świadectwem, nadającym pełni Sanktuarium Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny w Trzebiatowie. Nie ważne czy jesteś wierzący, czy też nie. Nie wierzący mogą doznać zachwytu nad kunsztem artysty, a wierzący nad transcendentnym przekazem, wypływający z tego dzieła.

